Mocno morski naturalny plac zabaw w Dębkach

Uwaga! Dzieci na pełnym morzu!

Jak dzieci reagują na wieść, że jadą nad morze? Jaka jest reakcja, gdy widzą morze po raz pierwszy w życiu? Dla większości dzieci z Polski hasło “morze” kojarzy się z wakacjami, beztroską zabawą i… morzem piasku! Od teraz w Marszallówce Twoje dzieci będą mogły jednak odkryć morze od zupełnie innej, rybackiej strony. Ogromny naturalny plac zabaw w Dębkach zaprasza do… wioski rybackiej! 

Na widok tej wielkiej i częściowo zadrzewionej przestrzeni zaszalała wyobraźnia! Potem szalała wyrzynarka (wyzionęła ducha po wycięciu ostatniej, setnej rybki!), szalał młotek, szalały gwoździe… I posypało się morze trocin. Tak powstał naturalny plac zabaw w Dębkach, który przybliży dzieciom morze bardziej niż setki godzin spędzone na plaży! 

Dziecko wchodzi w role – naturalnie! 

 

Założenie? Pokazanie najmłodszym z różnych zakątków Polski innego oblicza morza – czegoś więcej niż plastikowego zestawu do robienia babek na plaży. Dziecko może być rybakiem, szkutnikiem, kelnerem, kucharzem, klientem, piratem… a jakże! Tak się składa, że to miejsce daje ogromne pole do popisu dziecięcej wyobraźni. Nie ma tu gotowych zabawek – jest wchodzenie w rolę, interakcja z innymi dziećmi, naśladowanie zachowań podpatrzonych w świecie dorosłych, a wszystko prowokowane przez 4 wydzielone strefy (stref jest pięć, jednak ta piąta to zakątek to wytchnienia i obserwacji, przeznaczony dla rodziców). 

 

Cztery strefy zabawy – dla każdego coś naturalnego! 

 

Pierwszą strefą, jaką napotka Twój malec, jest – nie inaczej – strefa brzegowa. Tu pozna ciekawą roślinność, różnego rodzaju kruszywo wpływające na małą motorykę oraz punkt obowiązkowy każdego naturalnego placu zabaw – piaskownicę. Stąd może przejść na… “pełne morze”. Tam czeka łódka, z której można dokonać połowu! Między falującymi trawami czekają już przecież różnego rodzaju drewniane ryby. Ich migotliwe “łuski” zdradzają już bezdyskusyjnie motyw przewodni całej zabawy! 

Kolej na “Port”. Dla wielu dzieci być może zdecydowanie ulubiona strefa! To tutaj jest przecież kuter z lornetką i sterem, waga, różnej grubości liny i cumy, a dalej sortownia dla ryb, dzwon, a jako wisienka na torcie… Warsztat szkutniczy – idealny dla małych majsterkowiczów! Dzieci znużone tego rodzaju “fizyczną” zabawą blisko mają stąd do przedostatniej strefy – wioski rybackiej. A tutaj… Można zostać ekspedientem w sklepie rybnym, restauratorem, można spróbować swoich sił w wielkiej kuchni błotnej, albo po prostu wcielić się w rolę klienta-smakosza rybnych specjałów. 

 

A na koniec? Wspomniana strefa piąta, czyli strefa wypoczynku przeznaczona dla rodziców i dorosłych. Altanka, ławeczki, miejsce na grilla – rodzice mogą mieć oko na pociechy nie licząc czasu, bo sami świetnie go tutaj spędzą! 

 

Morski, naturalny plac zabaw w Dębkach – efekt podwójnego zaufania 

 

Projekt tego placu to kolejny dowód wiary w to, że najlepszą zabawę tworzą nie zabawki, lecz dzieci. Obserwując najmłodszych przy zabawie czy na prowadzonych przeze mnie warsztatach mam pełne podstawy ufać ich wyobraźni! Wystarczy tylko stworzyć dla niej odpowiednią przestrzeń. Ogromnie się cieszę, że właściciele tego magicznego miejsca podobnym zaufaniem obdarzyli mnie – projekt został zaakceptowany bez żadnych poprawek, a kolejne etapy “budowy” były ochoczo testowane przez pana Patryka. Atmosfera tworzenia tego miejsca – pełna wsparcia i radości z kolejnych pojawiających się elementów – dobrze wróży wszystkim dzieciom, które spędzą tu z pewnością niezapomniane wakacje! 

 

Ukłonem w stronę wspaniałych osób opiekujących się Marszallówką jest Mewa Marszalla – rysunkowy żarcik, który wzbudził tyle sympatii w pani Anicie, że… nie mógł nie zostać powołany do drewnianego życia. Mewa Marszalla czeka na małych turystów, by ze swej wysokości mieć na nich swe drewniane, kapitańskie oko!